| Domy pruszków - oferty sprzedaży |
|
O ile odpowiedzialność za zastój w branży nieruchomości spada w znacznej części na barki, o tyle jednak da się znaleźć czynniki usprawiedliwiające ich daleko posuniętą ostrożność (czy jak chcą inni - paranoję). Otóż - jak donoszą ekonomiści i analizatorzy - już ponad 30 procent Polaków ma problem ze spłatą swoich długów, zwłaszcza wobec banków i instytucji - jak ja je nazywam - okołobankowych (typu SKOK czy Provident). Statystycznie na jednego Polaka przypada już ponad 8.000 zł niespłaconego, zaległego długu. Jego pochodzenie e to najczęściej kredyt hipoteczny. Osiem tysięcy złotych to z jednej strony może nie powalająca kwota, ale pamiętajmy, że to w zasadzie czterokrotność średniej krajowej pensji netto (powołuje się tu na prawdziwe sondaże, a nie te tworzona na zamówienie rządu, mówiące o jakiś 3.400 zł brutto miesięcznie). Nic dziwnego więc, że sytuacja ta niepokoi wielu ludzi, a zwłaszcza bankowców. To, że oni żyją z kredytów nie oznacza, że żyją z ich dawania, ale z ich ściągania razem z jakimiś odsetkami, prowizjami, kosztami manipulacyjnymi i temu podobnymi kruczkami. A fakt, że jak nie spłacę długów to zabiorą mi moje mieszkanie i wystawią domy na sprzedaż nie cieszy ani mnie, ani ich. |